Koszałek Opałek – z cyklu „Patroni Ostrowskich Ulic”

Dziś – specjalnie na Dzień Dziecka – dodatkowo patron ulicy z Osiedla Bajkowego – krasnal Koszałek Opałek, bohater powieści Marii Konopnickiej O krasnoludkach i sierotce Marysi.

się, to pewne, ale niestety, nie jest znana data jego urodzin, nie są znani jego rodzice. Wiemy tylko, że należał do rodu krasnoludków, czyli ubożąt, skrzatów, niziołków – jak ich nazywano. W Polsce znawczynią życia i obyczajów krasnali była Maria Konopnicka, autorka biografii Koszałka Opałka, umieszczonej w powieści dla dzieci O krasnoludkach i sierotce Marysi. Od niej wiemy, że Koszałek Opałek był nadwornym kronikarzem króla Błystka, wysłanym na poszukiwanie wiosny. Koszałek Opałek spisywał dzieje krasnoludków. Interesowała go ich genealogia. Dowodził, że pochodzą od mitycznych olbrzymów, tylko przez wieki zaczęły się kurczyć, żeby mniej wydawać na ubranie. Koszałek był jak wszystkie krasnoludki, malutki, miał dużą głowę, łysinę i druciane okulary. Za uchem nosił gęsie pióro, pod pachą kronikę, a u paska garniec atramentu.

Co widział, co słyszał, to spisywał wiernie; a czego nie widział i nie słyszał, to zmyślił tak pięknie, iż przy czytaniu tej księgi serca wszystkim rosły.(…) Krasnoludki tak dumne były z kronikarza swego, że gdzie kto jakie zielsko znalazł, zaraz mu wieniec plótł i na głowę wkładał, tak, iż mu te wieńce resztę rzadkich włosów wytarły i łysy był jak kolano.
Wysłany na poszukiwanie wiosny przeżył mnóstwo przygód i zawarł różne znajomości – z gościnnym chomikiem i z podstępnym, okrutnym Lisem Sadełko, z pastuszkami i Cyganem, który go uwięził i zmuszał do występów na jarmarkach.

Ponieważ Koszałek długo nie wracał do Kryształowej Groty, zaniepokojony król Błystek wysłał na poszukiwanie uczonego kronikarza, innego krasnala – Podziomka. Niestety i on został pojmany przez tego samego Cygana, który więził już Koszałka. Krasnoludki, chociaż nieduże, są mądre i sprytne. Pewnej nocy udało im się uciec z niewoli. Niestety, przepadło pióro i uczone księgi kronikarza! Tymczasem na świecie była już wiosna! Niestety, drogi Koszałka i Lisa Sadełko znów się skrzyżowały. Sprytny i podstępny Lis, obietnicą obdarowania go pięknymi gęsimi piórami, namówił Koszałka, aby odciągnął uwagę pieska Gasia, pilnującego stada gąsek, które pasła sierotka Marysia. Gdy Gasio zajęty był pogonią za Koszałkiem, Lis ukradł sierotce gąski. Tak to niechcący uczony kronikarz wplątany został w przestępstwo! Na szczęście Podziomek i reszta krasnoludków pomogła Marysi nie tylko odzyskać gąski, ale i znaleźć dom, przybranego ojca i braci – Kubę i Wojtka. Dzięki krasnoludkom poprawił się los ubogiej rodziny, a Skrobek zabrał się do pracy i dbał o dzieci.

A co z Koszałkiem? Ciężko przeżył przygodę z Lisem, ubolewał nad tym, że on, taki mędrzec, dał się wyprowadzić w pole sprytnemu lisowi. Gdy nadeszła jesień, krasnoludki z królem Błystkiem wróciły do podziemnego królestwa. Tylko Koszałek Opałek nie dotarł na miejsce spotkania, został na ziemi. Maria Konopnicka tak kończy opowieść o jego losach:
On siada przy łóżeczkach dzieci, gdy usnąć nie mogą i prawi im o królu Błystku, jego złotej koronie, królewskiej szacie i brylantowym berle, on im rozpowiada o Kryształowej Grocie, o mieczach, o tarczach, o rycerzach, on im mówi o wielkiej wiosennej wyprawie na Skrobkowym wozie, o skarbach ukrytych, o drużynie wiernych towarzyszów i o Marysi sierotce.

Czy to się naprawdę wydarzyło? Pisarka tak was zapewnia w swej książce:
Czy to bajka, czy nie bajka,
Myślcie sobie, jak tam chcecie.
A ja przecież wam powiadam:
Krasnoludki są na świecie! ■