Fot. pixabay.com

Izajasz, należący do elity żydowskiej, żyjący siedem wieków przed Chrystusem, jako pierwszy prorokował narodziny Jezusa: „Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emanuel” (Iz 7,14). Inny, ostatni prorok Starego Testamentu, to Jan Chrzciciel, również przywoływany w czasie Adwentu wołał: „Przygotujcie drogę Panu, dla Niego prostujcie ścieżki” (Mt 3,3).

GENEZA
Słowo Adwent pochodzi od łacińskiego słowa adwentus co oznacza nadejście, przyjście, zbliżanie się, a jego pierwsza wzmianka zanotowana została w 380 roku, w trakcie synodu, w hiszpańskiej Saragossie. Z niej dowiadujemy się, że trwał 40 dni na wzór Wielkiego Postu, choć w łagodniejszej formie – obowiązywała abstynencja małżeńska, zakaz wojen, wesel, hucznych zabaw. Pierwotnym sensem Adwentu było przygotowanie katechumenów do przyjęcia sakramentów inicjacji chrześcijańskiej, zwłaszcza chrztu, którego udzielano 6 stycznia (dzisiejsze święto Objawienia Pańskiego). Uroczystość Bożego Narodzenia ustanowiona została w Rzymie ok. 336 roku i wyznaczona na dzień przesilenia zimowego, tj. 25 grudnia. W tym dokładnie czasie cywilny kalendarz rzymski ogłaszał Dzień Narodzin Słońca Niezwyciężonego – jakże świetna paralela do narodzin Chrystusa! Przed 354 rokiem Boże Narodzenie zostało wpisane do kalendarza przez św. papieża Damazego. W Rzymie Adwent wprowadzono dopiero w VI wieku i trwał 6 tygodni, zaś od pontyfikatu św. papieża Grzegorza Wielkiego 4 tygodnie.

ESCHATOLOGIA
Od tamtego czasu Adwent – poza ascetycznym przygotowaniem do Bożego Narodzenia – zyskał charakter eschatologiczny, czyli przygotowania do ostatecznego przyjścia Chrystusa (paruzji). Wyraźnie mówi o tym fragment 1. prefacji adwentowej: On przez pierwsze przyjście w ludzkiej naturze spełnił twoje odwieczne postanowienie, a nam otworzył drogę wiecznego zbawienia. On ponownie przyjdzie w blasku swej chwały, aby nam udzielić obiecanych darów, których z ufnością oczekujemy.

ADWENT DZIŚ
Ogólne normy roku liturgicznego i kalendarza z 1969 mówią, że: Adwent rozpoczyna się od I Nieszporów niedzieli, która wypada 30 listopada lub jest najbliższa tego dnia i kończy się przed I Nieszporami Narodzenia Pańskiego (40 nr). Kościół w 39 numerze ogólnym naucza: Okres Adwentu ma podwójny charakter. Jest okresem przygotowania do uroczystości Narodzenia Pańskiego, przez który wspominamy pierwsze przyjście Syna Bożego do ludzi. Równocześnie jest okresem, w którym przez wspomnienie pierwszego przyjścia Chrystusa kieruje nasze dusze ku oczekiwaniu Jego powtórnego przyjścia na końcu czasów. Z obu tych względów Adwent jest okresem radosnego i pobożnego oczekiwania.

PIERWSZA CZĘŚĆ
Od pierwszej niedzieli Adwentu, aż do 16 grudnia mamy przygotowywać się do paruzji (Ap 22,20). W Liturgii Słowa powracają echem słowa proroka Izajasza. W drugiej zaś prefacji adwentowej słyszymy: Jego zapowiadali wszyscy prorocy, dziewica Matka oczekiwała z wielką miłością, Jan Chrzciciel zwiastował Jego przyjście i ogłosił Jego obecność wśród ludu.
Zatem spełniają się wszystkie proroctwa Starego Testamentu obiecane Wybranemu Ludowi.

DRUGA CZĘŚĆ
Przypadająca na czas od 16 do 24 grudnia, to już bezpośrednie wyczekiwanie uroczystości Narodzenia Pańskiego. Każdy dzień tego okresu posiada własną antyfonę, podkreślającą charakter nadchodzącego święta. Liturgia zachęca nas byśmy poznając Boga w widzialnej postaci, zostali przezeń porwani do umiłowania rzeczy niewidzialnych. Przypomina o podzieleniu przez Chrystusa losu ludzkiego, o Jego przyjściu na świat w ludzkiej postaci.

GAUDETE
Czyli trzecia niedziela Adwentu, jest czasem radości. W liturgii używa się różowego koloru szat, który podkreślać ma ten wspaniały nastrój oczekiwania czynnego, w postawie czuwania: Niech biodra wasze będą przepasane, a w rękach waszych niech płoną pochodnie (Łk 12,35). Stąd symbolem naszej gotowości do wyruszenia w drogę z Chrystusem są lampiony, które zapalamy w czasie mszy roratniej.

PODCZAS ADWENTU
Co tydzień zapalamy w kościołach świecę wieńca adwentowego, która odmierza niejako czas pozostały do Narodzenia Pańskiego. Tradycja tego wieńca sięga 1830 roku i pochodzi z Niemiec. Pomysłodawcą był protestancki teolog Jan Henryk Wichern, żyjący w Hamburgu. Odprawiane są o świcie lub zmroku msze roratnie (łac. rorate coeli desuper – spuście rosę niebiosa), ku czci Matki Bożej, związane z „liturgią światła”. Ołtarz nie powinien być przyozdobiony kwiatami, nie śpiewa się też „Chwała na wysokości Bogu”, a obowiązującym kolorem ornatów jest fiolet. Charakterystyczną częścią liturgii tego okresu są odmawiane codziennie antyfony, oparte o obrazy i symbole biblijne, które weszły do tej tradycji od IX wieku i są nazywane antyfonami „O” ( O Sapienitia, O Adonai, O Radix Jesse, O Clavis David, O oriens, O Rex gentium, O Emmanuel). W takiej kolejności uszeregował je Amalariusz z Metz – teolog i liturgista chrześcijański renesansu karolińskiego. W odnowionej liturgii znalazły miejsce jako wersety w aklamacji Alleluja przed Ewangelią.

NAJWAŻNIEJSZE…
Adwent jest okresem rozpoczynającym kolejny rok liturgiczny, nadal trwa 4 tygodnie i wciąż jest przygotowaniem nie tylko do Chrystusowych narodzin, ale też Sądu Ostatecznego: Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przyszedł na was znienacka; jak potrzask (Łk 21,34). Usłyszmy to ostrzeżenie! Zadbajmy więc przede wszystkim o kondycję Ducha, mniej sycąc swoje wiecznie głodne podniebienia w dosłownym sensie tego słowa i w przenośni, pojąc pragnienie posiadania jak największą ilością świątecznych błyskotek. Nie ma oczywiście nic złego w obdarowywaniu się, byle nie zapomnieć o skarbie do ofiarowania największym: miłości i jedynej nieodnawialnej rzeczy – czasie danym sobie wzajemnie! Boże Narodzenie stało się wielkim podniesieniem natury ludzkiej. Skoro Bóg tak bardzo siebie uniżył, rodząc się jako dziecko, o ileż wywyższył godność człowieka! Cały czas trwania Kościoła można nazwać nieustannym Adwentem, oczekiwaniem na wypełnienie się czasów – „Bądźcie gotowi”! (Łk 12,40).

Magda Kuczma